Zastój mam
[27.08.09/12:40]
Ciągle tylko, praca, dom, praca, dom. Nie mam czasu na nic.
Nawet na zdjęcia, także i tu stoję w miejscu. Dostałam wreszcie te z pierwszych dwóch sesji, ale trochę jestem rozczarowana. Spodziewałam się lepszych efektów.
No, ale trudno.
Nawet posprzątać i zrobić porządnych zakupów nie mam kiedy, także dziś się "zatrułam", mam wolne i muszę to wszystko jakoś ogarnąć.
W pracy atmosfera, delikatnie mówiąc, chujowa. Niby kancelaria prawna, niby fajnie brzmi, ale to, co wewnątrz czasem się dzieje, pozostawię bez komentarza. Jedni na drugich donoszą, liżą sobie wzajemnie dupska, a za plecami obmawiają. Ogólnie jest niefajnie. Ale na razie muszę wytrzymać.
Szukam miekszkania/pokoju we Wrocławiu, bo długo nie pociągnę z tymi codziennymi dojazdami. Teraz, dopóki jest ciepło, da się to jeszcze znieść, ale zimą sobie tego nie wyobrażam. Plus co drugi weekend na zajęcia. Koszmar.
Poza tym teraz staram się wszelkimi siłami być na BroZlocie. Kombinuję, jak mogę. Mam nadzieję, że się uda. :D
Nawet na zdjęcia, także i tu stoję w miejscu. Dostałam wreszcie te z pierwszych dwóch sesji, ale trochę jestem rozczarowana. Spodziewałam się lepszych efektów.
No, ale trudno.
Nawet posprzątać i zrobić porządnych zakupów nie mam kiedy, także dziś się "zatrułam", mam wolne i muszę to wszystko jakoś ogarnąć.
W pracy atmosfera, delikatnie mówiąc, chujowa. Niby kancelaria prawna, niby fajnie brzmi, ale to, co wewnątrz czasem się dzieje, pozostawię bez komentarza. Jedni na drugich donoszą, liżą sobie wzajemnie dupska, a za plecami obmawiają. Ogólnie jest niefajnie. Ale na razie muszę wytrzymać.
Szukam miekszkania/pokoju we Wrocławiu, bo długo nie pociągnę z tymi codziennymi dojazdami. Teraz, dopóki jest ciepło, da się to jeszcze znieść, ale zimą sobie tego nie wyobrażam. Plus co drugi weekend na zajęcia. Koszmar.
Poza tym teraz staram się wszelkimi siłami być na BroZlocie. Kombinuję, jak mogę. Mam nadzieję, że się uda. :D
Komentarze