Spaaaać!
[13.09.09/10:18]
Dawno nie byłam tak niewyspana. I dawno się tak dobrze nie bawiłam w towarzystwie jednej tylko osoby. Przypadkiem wylądowałam z kolegą na kolacji i w kinie na Bękartach wojny. Film niezły, nieco przerysowany, trochę powagi, trochę śmiechu, nabijania się z nazistów i w ogóle całej wojny. Ale Tarantino odwalił dobrą robotę.
A wracając do kolegi, to kiedyś byłam w nim zakochana po uszy. :D Teraz już nic mnie nie rusza. I tak ma dziewczynę, która dzwoniła wczoraj z pretensjami, że z koleżanką gdzieś pojechał, choć P. jej o tym mówił. Usłyszałam, żeby to mnie zabrał na tydzień do Grecji. No, ja z chęcią. :D
Zrobiła aferę, choć jej powiedział z kim i gdzie jedzie, nie ściemnił np. że z kolegą.
A znam go dłużej niż ona i wiem, jaki jest... Ech, te związki... Cieszę się, że ja nie mam na razie takich problemów. :)
Do domu wróciłam o 2. w nocy, potem jeszcze rozmawialiśmy z P. do 5. na GG.
I przypomniały nam się stare czasy, jak potrafiliśmy spędzić w ten sposób kilkanaście godzin, od wieczora do rana, codziennie. Tylko, że wtedy byłam 4 lata młodsza i lepiej znosiłam jedynie 3-godzinny sen. Bo teraz – nie wiem nawet, jak się nazywam, taka jestem zakręcona!
Ogólnie – miło było, spontanicznie, tak zawsze jest najlepiej. A telefon o 4.30,
z którego niewiele zrozumiałam, rozwalił mnie totalnie... ;)))
A wracając do kolegi, to kiedyś byłam w nim zakochana po uszy. :D Teraz już nic mnie nie rusza. I tak ma dziewczynę, która dzwoniła wczoraj z pretensjami, że z koleżanką gdzieś pojechał, choć P. jej o tym mówił. Usłyszałam, żeby to mnie zabrał na tydzień do Grecji. No, ja z chęcią. :D
Zrobiła aferę, choć jej powiedział z kim i gdzie jedzie, nie ściemnił np. że z kolegą.
A znam go dłużej niż ona i wiem, jaki jest... Ech, te związki... Cieszę się, że ja nie mam na razie takich problemów. :)
Do domu wróciłam o 2. w nocy, potem jeszcze rozmawialiśmy z P. do 5. na GG.
I przypomniały nam się stare czasy, jak potrafiliśmy spędzić w ten sposób kilkanaście godzin, od wieczora do rana, codziennie. Tylko, że wtedy byłam 4 lata młodsza i lepiej znosiłam jedynie 3-godzinny sen. Bo teraz – nie wiem nawet, jak się nazywam, taka jestem zakręcona!
Ogólnie – miło było, spontanicznie, tak zawsze jest najlepiej. A telefon o 4.30,
z którego niewiele zrozumiałam, rozwalił mnie totalnie... ;)))
Komentarze
a dzięki, jeszcze portretów
ani ludzi nie robiłam.Może się pokuszę i porobię lokalnym indywiduom, i się na nich poduczę, a poza tym podpatruję lepszych na plfoto.
.
gali, tusz to Astor 3 Style. ;D dzięki, może mnie kiedyś obfotografujesz, bo widzę, że masz dobre oko do zdjęć. ;)))martolino, on nawet nie były... coś tam się kiedyś zaczynało, ale nie poszło... ;) miło mi od westchniecia meza. ;))))
kajt, a ja nie chce z nim nic. :)
.
se wmawiaj że on nic że Ty nic, nono zajętych na bezczela widzeach Ci byli... :)
wiesz, skoro powiedzial, ze wolalby Ciebie w tej Grecji niz ja, to jednak cos jest tam nie tak i niedziwne, ze panna akcje strzela, choc wie, gdzie poszedl... im nie wroze dlugiej przyszlosci, sie jakos chyba nie dogaduja. Ale najwazniejsze, ze bylo milo. A zdjatka kochana to masz fajne, az mi maz zagladnal przez ramie i westchnal :)a po jakim tuszu astora zamiata
się ulice? w mojej wsi bym zamiotła może ;)dzieje się, dzieje, będzie dobrze :)
ładne zdjęcia masz, dobry pomysł :)