Wybrali moją konkurentkę. Powiadomił mnie o tym ten facet. Bardzo radosnym głosem. Mówiłam, że nie przypadliśmy sobie do gustu. Trudno. Ale jednak trochę przykro...
yamot, fakt, dobrze że chociaż zadzwonili, bo czasem się tygodniami łudziłam na jakikolwiek odzew...
jerry, jasne że pierdolić, nie pierwszy (i pewnie nie ostatni) raz w końcu... ale pierwszy raz zrobiło mi się z tego powodu naprawdę źle... ale... głowa do góry i cyc do przodu. :P
kurde, nie będę ściemniać - zawsze w takiej sytuacji doł jest - że wzięli kogoś innego, niby lepszego, czy cos tam coś tam ... ale z drugiej strony, czlowiek codziennie stoi przed takimi dylematami, raz jest wybierany, raz sam decyduje o czyimś losie . .. proza zycia i tyle. Olac trza i szukać dalej. a ta nowa niech sie morduje z tym gostkem ;)
megg[29.09.09/12:53]
racja,
gdybym miała mieć z nim jakieś spiny od samego początku, to nie wyobrażam sobie pracy w takiej atmosferze. ale mimo wszystko, wkurw jest.
sorki. ale mnie telepneło. z drugiej strony - jak mialabys pracowac z facetem z ktorym brak "połaczenia to może i lepiej ? ale wkurwowi sie nie dziwie - zawsze sie czlowiek gupio czuje w takich sytuacjach
Komentarze
martolino,
dzięki. :)) a zdjęcie nie moje... ukradłam, bo ma ładniejsze nogi. ;]jerry, przystaję na taką opcję. ;)
megg
luzik ...proponuje pieprzenie korespondencyjne ....
Ty tam , ja tu
różne doznania, efekt ten sam... ;)
powodzenia :)
jakby cie zatrudnili, to pewnie
minelaby cie lepsza oferta, ktora czeka.Tak sobie tlumacz.
Kiepsko pocieszam? no ale trzeba wierzyc
sliczne to zdjecie na dachu
*
ichakurat icj
nie chciałabym pieprzyć... ;>pieprz ich,
w końcu się uda :)))heheh
yamot, fakt, dobrze że chociaż zadzwonili, bo czasem się tygodniami łudziłam na jakikolwiek odzew...jerry, jasne że pierdolić, nie pierwszy (i pewnie nie ostatni) raz w końcu... ale pierwszy raz zrobiło mi się z tego powodu naprawdę źle... ale... głowa do góry i cyc do przodu. :P
czyli ogólnie rzecz ujmując ...
pierdolić to :)i do przodu !
ty sie ciesz
ze w ogole zadzwonili i powiedzieli, ze jednak nie.bo nigdy nie dzwonia i czlowiek w niepewnosci kurna przez tygodnie potrafi siedziec :)
i rzeczywiscie - jak nie trybilo - to moze lepiej, ze nie?
meggggggg
kurde, nie będę ściemniać - zawsze w takiej sytuacji doł jest - że wzięli kogoś innego, niby lepszego, czy cos tam coś tam ...ale z drugiej strony, czlowiek codziennie stoi przed takimi dylematami, raz jest wybierany, raz sam decyduje o czyimś losie . .. proza zycia i tyle. Olac trza i szukać dalej.
a ta nowa niech sie morduje z tym gostkem ;)
racja,
gdybym miała mieć z nim jakieś spiny od samego początku, to nie wyobrażam sobie pracy w takiej atmosferze. ale mimo wszystko, wkurw jest.nosz kurwa
sorki. ale mnie telepneło.z drugiej strony - jak mialabys pracowac z facetem z ktorym brak "połaczenia to może i lepiej ?
ale wkurwowi sie nie dziwie - zawsze sie czlowiek gupio czuje w takich sytuacjach