[sekundę...] 
feed
Bro blogi

Ja

Też ja

Blip.pl

Last.fm




 

Jest nadzieja

[21.10.09/18:26]
Byłam u drugiego weterynarza u mnie w mieście, ale ten też ręce załamał. Bo guz za duży, bo szczur za stary, bo może nie przeżyć zabiegu, bo skóry za mało, bla, bla, bla. Poszperałam więc na szczurzych forach, znalazłam namiary na szczurzą specjalistkę z Wrocławia, dr Strugałę. Nie mogłam się do niej dodzwonić, po jakimś czasie oddzwoniła ona sama, co już chyba o czymś świadczy. Zdziwiła się bardzo, że żaden z lekarzy nie zrobił nawet biopsji albo chociaż USG i na oko skazał zwierzaka na śmierć. Nie ma zbyt wiele czasu, bo guz szybko rośnie, mam więc przyjechać jutro z Ziutą. Pani dr pobierze próbkę i odda do patologa lub od razu zrobi zabieg, ale to wszystko zależy od struktury guza. Cała się trzęsę z nerwów, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Trzymajcie więc kciuki!
dodaj komentarz

Komentarze


yamot [22.10.09/13:27]

trzymam, trzymam

mocno!!
endo [21.10.09/19:45]

i ja i ja!

:*
ax [21.10.09/19:20]

...

trzymam mocno!