Dylematy
[16.01.10/11:00]
Jak tylko kawa ląduje w twoim żołądku zaczyna się ogólne poruszenie. Idee ożywają, pojawiają się uśmiechy, zapełnia się papier. Kawa to twój sprzymierzeniec w batalii pisarskiej – Honoriusz Balzac .
Tak. Kawa to mój sojusznik. Zwłaszcza po ciężkich, bezsensownych nocach, jak ta miniona. Kolejna z rzędu. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Z dużo myślę. O braku pracy i nieudolnych próbach jej znalezienia. O przerwanych studiach, na które chciałabym wrócić. Brakuje mi zajęcia, obowiązków, którymi mogłabym wypełnić dłużący się czas.
Kiedy byłam małą dziewczynką, wyobrażałam sobie, że w tym wieku będę już prawdziwie dorosła – zamężna, z poważną pracą i przynajmniej jednym dzieckiem. Tymczasem ja sama wciąż chwilami czuję się jak dziecko, które potrzebuje opieki i prowadzenia za rękę. Tyle, że ja nie chcę. Chciałabym wiele zmienić w swoim życiu, ale nie wiem, od której strony to ugryźć. Tutaj muszę odpowiedzieć na pytanie: co chcę dalej robić, czym się zająć? Gdy już znajdę odpowiedź, more reszta się nieco wyklaruje.
Pamiętam zdanie z jakiegoś filmu: Zastanów się, co lubisz robić, a potem zacznij to robić. Ale życie to nie film...
I mam dylemat w wyborze imienia dla nowej szczurki:

To ta niebieska. Jest tak malutka, że mieści się w dłoni. :) I odważna, sama wskakuje na rękę!
To co, pomożecie z wyborem imienia? ;)
Tak. Kawa to mój sojusznik. Zwłaszcza po ciężkich, bezsensownych nocach, jak ta miniona. Kolejna z rzędu. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Z dużo myślę. O braku pracy i nieudolnych próbach jej znalezienia. O przerwanych studiach, na które chciałabym wrócić. Brakuje mi zajęcia, obowiązków, którymi mogłabym wypełnić dłużący się czas.
Kiedy byłam małą dziewczynką, wyobrażałam sobie, że w tym wieku będę już prawdziwie dorosła – zamężna, z poważną pracą i przynajmniej jednym dzieckiem. Tymczasem ja sama wciąż chwilami czuję się jak dziecko, które potrzebuje opieki i prowadzenia za rękę. Tyle, że ja nie chcę. Chciałabym wiele zmienić w swoim życiu, ale nie wiem, od której strony to ugryźć. Tutaj muszę odpowiedzieć na pytanie: co chcę dalej robić, czym się zająć? Gdy już znajdę odpowiedź, more reszta się nieco wyklaruje.
Pamiętam zdanie z jakiegoś filmu: Zastanów się, co lubisz robić, a potem zacznij to robić. Ale życie to nie film...
I mam dylemat w wyborze imienia dla nowej szczurki:

To ta niebieska. Jest tak malutka, że mieści się w dłoni. :) I odważna, sama wskakuje na rękę!
To co, pomożecie z wyborem imienia? ;)
Komentarze
a może jednak Kleopatra???
hmmm ??? :))):)
może Bronia od Broszki?,
coś tam dziewczyny wymyslą, najważniejsze, że masz do kochania choć to maleństwo :)...
hehe...mam podobnie...wiek? stara dupa;) to chyba zostaje na zawsze;)a szczurcia piękna...jak coś wymyśle, dam znać.
A młode szczury się bawią, jak na przykład małe kotki, czy pieski?
no no
Jerr ty sie w kwestii wieku to juz nie wypowiadaj ;)lasia - takie rozkminki to mam e wiecznie niezaleznie czy lat 20 czy 30 ;)
i jak znam zycie w 40 tez pewnie z nimi wejde ;)
wiec sie az tak bardzo nie doluj - normalka :D
a szurek to ci powiem, ze na zdjeciach (czyt. z dala ode mnie ;)))) i taki malutki - to calkiem ciaciany jest :)))))
.
mili :Dw kadym jest
coś z dziecka. ja się łapię na takich zacowaniach prawie codziennie ;)i tak jest ok. nie mozna być ciągle poważnym, odpowiedzialnym i straasznie mądrym. bo tacy poważni, odpowiedzialni i straasznie mądrzy nudni są. i zewnętrznie i wewnętrznie.
kawa - piję już drugą ... zajebista jest :)
co do wyobrażeń, to lepiej nie mowic. pamiętam jak starzy wydawali mi się dwudziesto, trzydziesti i czterdziesto latkowie ....
a teraz ... lepiej nie mowic :)
a powiedzenie o robieniu tego co sie lubi, aż stanie się samoistnie żrofdlem utrzymania tez znam, jest to szczyt marzeń, czasami się zdarza